Anal play,  Najnowsze

Ostry anal – czyli coś na dobry początek

ostry anal w związku femdomTytuł tego tekstu jest trochę przewrotny, bo ostry anal nie jest na pewno praktyką na początek ani tym bardziej dla początkujących. Tak naprawdę tytuł odnosi się do nowej odsłony naszej aktywności na tej stronie, którą chcieliśmy rozpocząć z przytupem, czyli jakimś mocniejszym tekstem 🙂 .

Jednocześnie, jeśli oczekujecie, że będzie tu o strap-onach i gigantycznych dildach, to musimy od razu wyjaśnić, że ich nie stosujemy w ogóle. Oboje zgodni jesteśmy co do tego, że kobieta z penisem nie wygląda dobrze. I nie jest to krytyka czyichkolwiek praktyk czy fantazji, ale wyłącznie stwierdzenie dotyczące naszych preferencji. Ponadto Pani jest zdania, że kobieta nie potrzebuje penisa, aby porządnie przelecieć mężczyznę!

Więc o czym myślimy, gdy mówimy ostry anal? O przelatywaniu Uległego przez Panią pisaliśmy już jakiś czas temu, a sama ta praktyka jest z nami praktycznie odkąd zmieniła się natura naszego związku na Femdom 24/7. Pani wpadła jednak jakiś czas temu na pewną modyfikację jednej z dotychczas stosowanych technik przelatywania Uległego. Ale od początku.

Pewnego razu Uległy klęczał na łóżku z wypiętym tyłkiem i wibratorem analnym już w środku. Spodziewał się, że Pani lada moment weźmie wibrator w dłoń i zacznie go przelatywać szybkimi posuwistymi ruchami. Tym razem jednak nastąpiło jedno mocne pchnięcie. Takie mocne, jakiego wcześniej nigdy nie doświadczył. Chwilę potem nastąpiło kolejne i kolejne, i kolejne, coraz szybciej. Za którymś pchnięciem Uległy poczuł obcas Pani wbijający się w jego pośladek. Wszystko stało się jasne. Pani właśnie przelatywała go z buta!

Pani dociskała wibrator całym ciężarem swojego ciała, tak że wchodził maksymalnie głęboko. Tak głęboko jak tylko się dało. Wrażenie dla Uległego było takie, jakby wibrator wchodził tyłkiem, a wychodził gdzieś w gardle. Do tego ta zimna podeszwa i obcas ocierające się o jego pośladki oraz świadomość, że Pani przelatuje go butem! To było jego najbardziej intensywne doznanie analne ever.

Oczywiście na jednym razie się nie skończyło, bo Pani bardzo spodobała się ta nowa technika. I gdy już się wydawało, że lepiej być nie może, Pani wpadła na kolejną modyfikację. Skoro przelatuje Uległego butem, to przecież nie musi on klęczeć na łóżku, tylko może być na podłodze, tam gdzie jest jego miejsce! Przy okazji jej będzie wygodniej, bo nie będzie musiała tak wysoko podnosić nogi. Już nie mówiąc o tym, że w takim układzie może sobie też usiąść wygodnie w fotelu i przelatywać Uległego jedną nogą a drugą trzymać jednocześnie na nim jak na podnóżku.

Uległy był zachwycony tą koncepcja od samego początku. Nawet nie sądził, że doznania analne mogą być jeszcze intensywniejsze, od tego co doświadczał, odkąd Pani zaczęła go przelatywać z buta. Zwłaszcza, że Pani może mu jeszcze w tej pozycji skrępować ręce na plecach lub szyi i wtedy z każdym pchnięciem buta, gdy wibrator analny będzie eksplorował coraz głębsze zakamarki jego tyłka, jego policzek będzie szorował podłogę. Już nie mówiąc o bardzo kuszącej opcji zapięcia jego jąder na smycz, którą Pani trzyma w dłoni. Wtedy do całego bukietu doznań dochodzą jeszcze szarpnięcia za jądra następujące z każdym pchnięciem Pani…

I co, mocne wystarczająco mocne, by zasłużyć na miano ostry anal? Gwarantujemy Wam, że żadne dildo na strap-onie nie da takich doznań. Do tego mamy kwintesencję hard-core femdom, w którym to uległy mężczyzna jest dostępny całym swoim nagim ciałem na potrzeby rozkoszy swojej Pani, pieszcząc każdy zakamarek jej ciała oralnie i przez delikatny dotyk, natomiast jego rozkosz następuje wyłącznie pod butami jego Pani. W naszym przypadku Pani nie stosuje wobec Uległego takiego fundamentalnego podejścia (bardzo lubi bawić się penisem i trzymać go w dłoni), niemniej jednak opisany wyżej przepis na ostry anal idealnie się filozofię hard-core femdom wpisuje.

No dobrze, zapytacie, ale co z Panią i jej doznaniami? Przecież to ona jest najważniejsza. Oprócz ewidentnych doznań wynikających ze świadomości tego, co robi z Uległym, Pani ma jeszcze swój ulubiony wibrujący kwiatuszek w zanadrzu, a raczej w majtkach, który przez całą zabawę pieści wibracjami jej diamencik i całą szparkę. Dżinsy, które Pani ma na sobie dociskają go mocno, więc każdy ruch jej nogi wbijający wibrator analny wgłąb tyłka Uległego przemieszcza też delikatnie wibrujący kwiatuszek po jej szparce. Tak więc, gdy Pani kończy z Uległym, jest ona zwykle całkowicie mokra, rozkręcona i gotowa na szybkie dojście do pierwszego z wielu tego dnia orgazmów.

Wibrator oczywiście zostaje w tyłku Uległego do końca sesji w sypialni, a czasami nawet dłużej 🙂 W przeciwieństwie do dilda na strap-onie, nie ma konieczności, by go po przeleceniu Uległego wyciągać, bo w niczym on nie przeszkadza. Pani może się wibratorem analnym jeszcze bawić w przerwach pomiędzy swoimi orgazmami, włączać wibracje, itd. A jak ma fantazję, to może zostawić go w tyłku Uległego na kolejne kilka godzin, włączając i wyłączając wibracje z pilota, gdy tylko ma ochotę. Na przykład podczas spaceru w parku 🙂

Ostrzeżenie!!! W żadnym wypadku nie przesadzajcie z długością wibratora czy też korka w tej praktyce. Zabawka ma być długością dostosowana do gabarytów Uległego, bo nie chcecie nic uszkodzić. Zresztą zbyt długi wibrator rozmija się ze strefą doznań, więc w praktyce to nie działa. Zbyt gruby wibrator natomiast będzie powodował mikropęknięcia, które spowodują ból i zacisk, więc też jest to całkowicie bez sensu. W żadnym wypadku nie działa tutaj zasada im większy tym lepszy. Zabawkę najpierw przetestujcie ręcznie, żeby ją wyczuć, a potem dopiero można dociskać na maksa, co Pani również powinna robić z wyczuciem. Wszelkie praktyki analne mają sprawiać przyjemność, a nie ból. Nie polecamy też wkładania wibratora na hard, czyli z buta. Wibrator wkładamy z wyczuciem, po uprzednim nawilżeniu odpowiednim żelem. Uległy powinien być rozluźniony i powinien czuć się całkowicie bezpiecznie. A co sprawi, że Uległy się rozluźni? To już zostawiamy Wam. W naszym przypadku nic tak skutecznie nie rozluźnia Uległego jak całowanie stóp Pani czy też lizanie jej szparki.

I jeszcze rada dla Pań – do tej praktyki nie polecamy zakładania szpilek. O wiele lepszym wyborem będą buty z mocniejszym obcasem (np. słupek). Raz – dla wygody i lepszej stabilności, dwa – ze względów bezpieczeństwa (żeby Uległemu niczego nie wbić przypadkowo).

Grafika w treści postu została umieszczona na tej stronie dzięki uprzejmości i za zgodą Ms Grata.

Chcesz zadać nam pytanie, zasugerować temat na kolejny tekst lub po prostu odezwać się w kilku słowach? Możesz to zrobić za pośrednictwem poniższego 100% anonimowego formularza.

Usuń zaznaczenie

 

Strona dla osób dorosłych Strona opisująca związek Femdom, w którym dominacja i uległość są obecne w każdej sferze codziennego życia. Strona zawiera treści o tematyce erotycznej, związanej z Femdom i BDSM. Potwierdź, że masz przynajmniej 18 lat i chcesz oglądać jej zawartość.